poniedziałek, 20 listopada 2017

Psychologia

Chyba chwaliłam się tylko na FB? Coś wspominałam, że idę na studia, ale do końca nie było wiadomo, które.

Otóż studiuję psychologię.

Jest czadowo. Jest ciężko. Nie ma żadnej litości. Przygnieciona jestem biologią. Metodologią. Czuję, że za chwilę otrę się o fizykę kwantową. 

Z każdymi ćwiczeniami, z każdym wykładem rodzą się mi w głowie kolejne pomysły na wspaniałe badania związane z ZA. Obawiam się, że pewnie wszystkie moje pomysły zostały zrealizowane. Pożyjemy, zobaczymy :)

Póki co w wolnym czasie - zakuwam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyższy level cwaniactwa

Zdarza mi się podsłuchiwać rozmowy między chłopakami. Gdyby nie to, pewnie o wielu rzeczach bym nie miała pojęcia. Na przykład, że B. miał i...